Pro-Am Classic 2010 - Mauritius
Ekwador zwycięża na Mauritiusie!

W drugim tygodniu listopada ub. r., w ośrodku Four Seasons na Mauritiusie, odbył się XIX turniej Diners Club International Pro-Am Classic. Wzięło w nim udział 15 drużyn z 14 spółek Diners Club. Po raz pierwszy tę rywalizację wygrał Ekwador.

Każda spółka franszyzowa DC była reprezentowana przez czteroosobową drużynę, złożoną z jednego zawodowca i trzech amatorów. Turniej obejmował rundę treningową i dwie rundy rywalizacji. Rozgrywany był według formatu: better-ball Stableford, liczyły się dwa najlepsze wyniki z czterech. Publikujemy relację z wydarzeń z dwóch dni turnieju. 


Dzień 1

Trzeba było wiele cierpliwości i dokładności, by grać w trudnych warunkach po tym, jak na Mauritius wróciło palące słońce. Mark Booth, zawodowiec z Kolumbii, miał tych cech pod dostatkiem, skoro udało mu się ustrzelić 68 punktów z wydatną pomocą Johna McCanna, Eduardo Tobona i Camilo Kalozdiego.

Grając niezwykle konsekwentnie, zawodnicy zdobyli 90 punktów, czym zapewnili sobie zdecydowane prowadzenie. Kolumbia spoczęła jednak zbyt szybko na laurach. Choć już dwa razy zdarzyło im się prowadzić na półmetku czterech poprzednich turniejów, gracze z tego kraju nie zdołali zamienić swojej przewagi na złoty medal.

Tego dnia do ataku przystąpiły również Korea i Ekwador, podobnie zresztą jak europejska delegacja ze Słowenii, Polski i Chorwacji.


Dzień 2

W jednej z najlepszych potyczek w historii Dinersa Ekwador wytoczył najcięższe działa, by wyrównać sześciopunktową przewagę Kolumbii z poprzedniego dnia.

W trudnym, sprawiedliwym pojedynku na polu golfowym Four Seasons rozgrywka miała rozstrzygnąć się różnicą mniejszą, niż ktokolwiek przewidywał. Ekwador, wyśmienicie kierowany przez zawodowca Phila Harrisona, nie dawał za wygraną. Na ostatnich sześciu dołkach zespół grał z natchnieniem, agresją i odwagą, zapewniając sobie niewiarygodne 32 punkty w ostatnim podejściu.

Drużynie z Kolumbii trudno było uzyskać ponownie 90 punktów zdobytych pierwszego dnia, ale i tak ekipa ta mogła pochwalić się mocnymi 79 punktami. Mark Booth, Eduardo Tobon, Camilo Kalozdi i John (Juan) McCann mogą być dumni ze swoich starań i zgranej pracy zespołowej.

Chorwacja będzie na pewno żałować tego, że słabo wystartowała. Trzy razy po dwa punkty na pierwszych czterech dołkach w ciągu dwóch dni słono kosztowały tę drużynę. Mimo to doskonałą, konsekwentną grą Chorwaci zapewnili sobie trzecie miejsce.

Największe pochwały i najwyższe uznanie należą się jednak zawodnikom z Ekwadoru. Daniel Rojas, Mateo Burbano, J.P Chaparro i Phil Harrison w pełni zasłużyli na zwycięstwo. Po raz pierwszy w historii puchar Diners Club International Pro-Am Classic „popłynie” do Ameryki Południowej... Czekaliśmy na to od dawna – „viva Ecuador!”.

 

WYNIKI OSTATECZNE

 

Pozycja Kraj R1 R2 Suma
1 EKWADOR 84 87 171
2 KOLUMBIA 90 79 169
3 CHORWACJA 80 82 162
4 KOREA 84 77 161
5 POLSKA 80 79 159
6 SŁOWENIA PARZYŚCI 82 76 158
7 FINLANDIA 75 76 151
8 NIEMCY 76 75 151
9 SŁOWACJA NIEPARZYŚCI 76 74 150
10 PERU 72 77 149
11 RPA 75 73 148
12 SZWAJCARIA 71 72 143
13 NORWEGIA 70 72 142
14 AUSTRIA 63 74 137
15 SŁOWACJA 57 61 118
Mauritius
Mauritius
Mauritius
Mauritius
Mauritius
Mauritius
Mauritius
Mauritius
Mauritius
Mauritius
Mauritius
Mauritius
Mauritius
Mauritius
Mauritius
Zdjęć w galerii: 60 Strony: 1 2 3 4
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
obsługa: AZ-Program